14 marca 2015

muzykantka

Cytuję : " Bo, ty tylko dziubiesz sobie w tym swoim zeszyciku, a dla mnie to nic nie zrobisz..." - rzekło do mnie moje pyskate dziecię. Hmmm, psychologia manipulacji opanowana perfekcyjnie ;)
Na taki zarzut matczyne poczucie winy ruszyło niczym lawina i w te pędy uruchomiło wyobraźnię twórczą, hih :)
No, i powstała, sowa muzykantka dla pyskatej pianistki i fascynatki owego ptactwa :D
A mnie dopadł zez rozbieżny i stanowczo stwierdzam, że doodlowania na jakiś czas mam chyba dość ;)






1 komentarz:

  1. OO ja Cię...............Bossssssssska ta sowa!!! Odlotowa:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...